Ostatnio dużo się mówi na temat architektury systemów. W niektórych kręgach pojęcie to ma już rangę mityczną lub prawie mistyczną. Co więcej definicji jest tyle ilu jest dyskutantów. W swojej pracy posługuję się definicją architektury ,która jest określona w książce „UML przewodnik użytkownika” Booch, Rumbaugh, Jacobson wydawnictwo WNT strona 31 gdzie czytamy:
(cyt) „Architektura to zbiór znaczących decyzji dotyczących:
- organizacji systemu komputerowego
- wyboru elementów strukturalnych i ich interfejsów, z których system jest zbudowany
- zachowania tych elementów opisanego w kooperacjach
- składania elementów strukturalnych i czynnościowych w coraz to większe podsystemy
- stylu architektonicznego, według którego tworzy się konstrukcję
- systemu, to znaczy charakterystycznych elementów statycznych i dynamicznych oraz ich interfejsów, kooperacji i składania.
Architektura oprogramowania dotyczy nie tylko jego struktury i zachowania ale także stosowania go, jego funkcjonalności, efektywności, odporności, możliwości ponownego użycia, ograniczeń ekonomicznych i technologicznych oraz estetyki.”
Dla mnie nic dodać i nic ująć.

